Czy masaż faktycznie relaksuje?
W filmiku testujemy zabieg w Yasumi Spa! :)
środa, 23 marca 2016
niedziela, 20 marca 2016
Fundacja Rozwoju Talentów - stres w pigułce :)
Prezentujemy kolejny artykuł, który jest owocem naszej współpracy z Fundacją Rozwoju Talentów. Jego autorką jest pani Magdalena Pietrzak, zapraszamy do lektury! :)
Samoutrudnianie, czyli jak NIE
radzić sobie ze stresem
14 marca – do poprawki kolokwium
został tylko tydzień. Sama myśl o tym sprawia, że żołądek podchodzi
niebezpiecznie blisko gardła, a czoło rosi obfity pot. Stres… Nie wiesz czy dasz
radę ogarnąć cały materiał. Co będzie jeśli ty, inteligentny i zaradny student,
nie zdasz tego koła… Co robisz?
Opcja A – przeglądasz
swoje materiały, piszesz do Joli z prośbą o skserowanie reszty, planujesz naukę
w kalendarzu, powtarzasz z Wojtkiem materiał cały wieczór przed kolokwium.
Opcja B – przypadkiem
zalewasz kawą wszystkie swoje materiały, piszesz do Jolki nieprzyjemnego sms-a,
po którym odmawia Ci skserowania jej kolorowych notatek, stwierdzasz że
planowanie nie ma sensu (przecież i tak nie masz kalendarza), a wieczór przed
egzaminem spędzasz na piwie z Wojtkiem, które przedłuża się do 4 nad ranem
Może zdziwi Cię
informacja, że wiele osób wybiera opcję B. Nieracjonalne? W takim razie
dlaczego tak często stosowane?
Mechanizm szukania usprawiedliwień
Samoutrudnianie – czyli
opcja B – to technika autoprezentacji używana przez wiele osób, aby chronić
poczucie własnej wartości w sytuacji, która mu zagraża. Naturalnym jest, że
chcemy czuć się inteligentni, zdolni, zaradni - czyli kompetentni. Zrobimy
naprawdę wiele, żeby takie poczucie zachować – będziemy nawet rzucać sobie
kłody pod nogi.
Kiedy stajemy przed
obiektywnym zagrożeniem dla naszego poczucia własnej wartości np. trudnym
kolokwium (lub rozmową kwalifikacyjną, spotkaniem z dziewczyna/chłopakiem
poznaną w sieci) pojawia się dylemat: uczyć się czy nie… Można działać w
kierunku maksymalizowania szans na odniesienie sukcesu – wtedy uczymy się i prawdopodobnie
zdajemy. Poczucie własnej wartości zostaje wzmocnione autentycznym
osiągnięciem. Ale- jeśli uczymy się i
nie zdajemy? Jest to bolesne uderzenie w poczucie własnej wartości. Skoro tak się
starałem i nie zdałem – czy to oznacza, że ze mną jest coś nie tak?...
Obawiając się takiej
sytuacji, osoby nieświadomie stosują strategię samoutrudniania. Wtedy działają
w kierunku zminimalizowania szans na odniesienie sukcesu i w konsekwencji, np. nie
zdają kolokwium. Nieprzyjemne, ale przecież posiadają doskonałe
usprawiedliwienie: „zalałem sobie kawą notatki, no i ta Jolka… Gdyby mi dała
notatki, to na pewno bym je ogarnął. A przynajmniej się trochę się pobawiłem
wieczorem, coś trzeba mieć od życia”. Mission completed – poczucie własnej
wartości ocalone. Gdyby udało się jednak zdać kolokwium –dostajemy informację,
że jesteśmy tak inteligentni , że nie musimy się uczyć żeby zdać. Mission
completed…
Samoutrudnianie a stres
Skoro wiadomo jak
funkcjonuje mechanizm, warto zastanowić się jakie ma on konsekwencje oraz w
jaki sposób wiąże się ze stresem.
Przede wszystkim samoutrudnianie
powoduje, że w momencie konfrontacji z wyzwaniem jest się nieprzygotowanym – co
jest sytuacją wywołującą duże napięcie. Dodatkowo nie osiągamy ważnych dla nas
celów - niezdane kolokwium, złe wrażenie na pracodawcy, zakończenie znajomości
z dziewczyną z sieci po pierwszym spotkaniu. To jest kolejną przyczyną
odczuwania stresu.
Oszukiwanie siebie sposobem na uniknięcie stresu?
Podsumowując:
samoutrudnianie jest nieadaptacyjnym sposobem na chronienie poczucia własnej
wartości poprzez tworzenie usprawiedliwień. Dzięki znajomości mechanizmu i
świadomości jego stosowania można uniknąć „rzucania sobie kłód pod nogi” oraz –
stresu. Warto stawić czoła zagrożeniu będąc na nie właściwie przygotowanym, co
zwiększa szansę na sukces i autentyczną satysfakcję.

Fundacja Rozwoju Talentów - stres w pigułce :)
Prezentujemy kolejny artykuł, który jest owocem naszej współpracy z Fundacją Rozwoju Talentów. Jego autorką jest pani Izabella Juraś, zapraszamy do lektury! :)
Witajcie, przygotowałam
dla Was cykl artykułów, w których chciałabym podzielić się z Wami moim
doświadczeniem i spostrzeżeniami na temat tego, jak mimo ciągłej presji czasu,
towarzyszących nam stresów być efektywnym i realizować swoje pragnienia. W
każdym artykule znajdziecie praktyczną radę, z której można skorzystać od razu
po przeczytaniu tekstu. O czym piszę?
1.
Pierwsza odsłona
to zaproszenie do rozpoczęcia przygody z planowaniem i porządkowaniem swojej rzeczywistości
w celu unikania sytuacji kryzysowych i związanych z nimi stresów
2.
W drugiej odsłonie
zachęcę Was do urzeczywistnienia swoich pragnień i marzeń w perspektywie
długoterminowej
3.
W trzeciej wskażę prosty sposób na to, jak sprawić, aby
nasza podświadomość stała się sojusznikiem w realizacji naszych pragnień i
dążeń
4.
W czwartej
zachęcę Was do świadomego reagowanie na sytuacje trudne, z którymi każdy musi
zmierzyć się w ciągu swojego życia.
1. Planowanie
krótkoterminowe
Dziś zapraszam Was
do rozpoczęcia swojej przygody z planowaniem, które pomaga wykorzystać
efektywnie dostępny nam czas.
Żyjemy w czasach, w
których pośpiech i stres stanowią trwały element naszej rzeczywistości. Wyzwaniem
dla każdego z nas jest efektywne zaplanowanie i wykorzystanie czasu, które
pozwoli nam uniknąć wielu sytuacji kryzysowych. Dlatego dla swojego
wewnętrznego spokoju i komfortu psychicznego zacznij porządkować swoją
rzeczywistość.
Proponuję zacząć
planować swoje działania w pierwszej kolejności „z dnia na dzień” – tak na
rozgrzewkę. W tym celu wieczorem zapisz na kartce działania, które chciałbyś
zrealizować następnego dnia. Zastanów się, które z nich są najważniejsze i zapisz
je wg kolejności na nowej liście. W ciągu dnia miej ze sobą listę i na bieżąco weryfikuj
co udało Ci się już zrobić. Wieczorem zrób mały rachunek sumienia – co z tych
spraw udało ci się osiągnąć? I przygotuj kolejną listę.
Zamiast przechowywać
swoje cele i plany w pamięci przelej je na papier. Robiąc to zmuszasz do pracy
nie tylko swój „świadomy” umysł, ale również i podświadomość, która jest
aktywna nawet kiedy Ty już śpisz. Plan działania jest jak mapa, która prowadzić
Cię do wyznaczonego celu – spokoju i komfortu psychicznego oraz poczucia dobrze
wykorzystanego dnia. Dzięki niemu nie zboczysz z obranego kursu. Zatem nie
czekaj – sięgnij po kartkę, długopis i do dzieła!
2. Planowanie
długoterminowe
W ostatnim artykule
rozpoczęliśmy swoją przygodę z planowaniem. Zapisywaliśmy swoje cele, pragnienia
i codziennie weryfikowaliśmy, co udało nam się zrobić. Mam nadzieję, że dzięki
zapisywaniu swoich celów, zacząłeś bardziej świadomie i efektywnie
wykorzystywać swój czas. Dziś chciałabym Wam zaproponować metodę 6 kroków służącą
planowaniu działań w dłuższej perspektywie – miesięcznej/półrocznej/rocznej. Każdemu
z nas chodzi po głowie wiele pomysłów, marzeń, pragnień. Co zrobić, aby zaczęły
się one stawać rzeczywistością?
1.
Tradycyjnie już
weź do ręki kartkę i długopis. Pamiętaj – co z głowy, to i z serca.
Na górze czystej kartki napisz „Moje cele na 2016 r.” A teraz zastanów się, co chciałbyś zrobić i osiągnąć w ciągu najbliższego roku? Jakie pomysły i pragnienia „chodzą po Twojej głowie”? ZAPISZ je!
Na górze czystej kartki napisz „Moje cele na 2016 r.” A teraz zastanów się, co chciałbyś zrobić i osiągnąć w ciągu najbliższego roku? Jakie pomysły i pragnienia „chodzą po Twojej głowie”? ZAPISZ je!
2.
Spójrz na listę.
Zastanów się których z tych celów i pragnień jest dla Ciebie najważniejszy.
Odpowiedź sobie na pytanie: Gdybyś mógł zrealizować tylko jeden cel z tej
listy, to który by to był? Zapewne będzie to cel, który ma dla Ciebie
największą wartość i być może jego realizacja przyspieszy osiągnięcie
pozostałych celów. ZAPISZ go na osobnej kartce.
3.
Do kiedy chcesz
ten cel osiągnąć? Nasz umysł też potrzebuje końcowego terminu, aby skoncentrować
swoje wszystkie wysiłki do pracy nad nim. ZAPISZ datę!
4.
Zastanów się co
musisz zrobić, aby ten cel osiągnąć i ZAPISZ wszystko. Podziel te działania na
etapy i im również przypisz terminy realizacji.
5.
Za realizację
każdego etapu wyznacz sobie nagrodę – może to być wyjście na basen, do kina, na
kawę i deser z przyjacielem, zakup nowej książki czy butów. To wszystko zależy
od tego, co sprawi Ci największą przyjemność.
6.
Zacznij działać systematycznie
wg. planu. Wykonaj pierwszy krok do zrealizowania swojego pragnienia, a potem
drugi, kolejny itd. Zobaczysz, że dzięki systematyczności każdy kolejny krok
będzie łatwiejszy!
To prosta i
skuteczna metoda. Ale musisz sobie obiecać, że będziesz systematycznie pracował
nad urzeczywistnieniem swojego celu. Uwierz – Twój cel jest naprawdę w zasięgu
Twojej ręki! Ale to, czy po niego sięgniesz zależy tylko i wyłącznie od Ciebie!
Zatem wyciągnij rękę po niego już dziś!
3. Mój wewnętrzny
dialog
We wcześniejszych
artykułach mówiliśmy już o pracy z podświadomością. Dziś kilka słów więcej na
ten temat. Jak dobrze pamiętasz, nasza podświadomość pracuje całą dobę – jest
jak wewnętrznie zaprogramowany komputer, który dzień i noc pracuje na nasze
sukcesy lub porażki. Dlatego jeśli przed egzaminem powtarzasz sobie bez ustanku
„Nie dam rady!”, „To za trudne!”… to dajesz naszej podświadomości informację co
ma robić albo czego robić nie powinna.
Dlatego zacznij
zwracać uwagę na swój wewnętrzny dialog i zacznij formułować pozytywne
komunikaty: „Jestem świetna!”, „Potrafię do zrobić!” „Poradzę sobie!”, „Dam
radę!”. Podnosimy wtedy swoją samoocenę, wzrasta również nasz entuzjazm i chęć
działania. Dlaczego uwierz w siebie. Powtarzaj sobie, że jesteś świetny i
poradzisz sobie z nowymi wyzwaniami! Bo przecież tak naprawdę jest! Uwierz w to!
4. Nawykowe
reakcje na stres
W ostatnim cyklu
„naszych spotkań” kilka słów o samoświadomości i reakcjach na stres. Czy wiesz,
że nie rodzimy się z gotowymi reakcjami na stres? Uczymy się ich w trakcie
naszego życia. Już nawet roczne dziecko potrafi naśladować mimikę i energiczną
gestykulacje, a nawet uderzenie pięścią w stół swojego zdenerwowanego rodzica.
Od najmłodszych lat obserwujemy zachowania z naszego otoczenia, przyswajamy je aż
w końcu wchodzą nam w nawyk. Potem mówimy – „ja taka jestem”, „nie umiem
inaczej”. Zmiana nawyku to niełatwa sprawa, ale jak najbardziej możliwa.
Naukowcy twierdzą, że nawyk kształtuje się w niespełna miesiąc.
Zacznij obserwować
siebie w sytuacjach stresujących. Jeśli to, co zaobserwujesz niekoniecznie Ci
się spodoba, zastanów się co mógłbyś zrobić inaczej. I zacznij stopniowo
wprowadzać nowe strategie w życie. Nie zrażaj się tym, że od razu Ci nie wyjdzie.
Świadomość tego, co się z Tobą dzieje i jakie są Twoje reakcje daje Ci przewagę
i szansę zmiany. Wykorzystaj ją! Pamiętaj, że tylko Ty masz wpływ, siłę i moc,
aby zacząć się zmieniać.
----------------
Izabella Juraś
- konsultant, doradca wspierający rozwój organizacji poprzez wyszukiwanie i
dobieranie pod ich potrzeby pracowników. Jej działania koncentrują się na diagnozie
kompetencji i potencjału kandydatów do pracy, tworzeniu narzędzi, które służą
ich weryfikacji. Współpracuje z Fundacją Rozwoju Talentów, prowadzi własną firmę
rekrutacyjną. Miłośniczka koni, fotografii i dobrej książki.
Subskrybuj:
Posty (Atom)